Problem związany z porzucanie zgromadzonych nielegalnie odpadów powraca ze zdwojoną siłą
i dotyczy również naszego otoczenia. Od tego jak szybko będziemy na to reagować zależy bezpieczeństwo ludzi i środowiska.

Przykład mają mieszkańcy dzielny Gdańska, a konkretnie Przeróbki oraz miejscowości Myszewko, gmina Nowy Dwór Gdański.

Magazyny z niebezpiecznymi odpadami już od ponad pół roku ciągle czekają na decyzję władz miasta, która pozwoli na usunięcie odpadów z miejsca nielegalnego magazynowania i unieszkodliwienie tych odpadów w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach.

Dziwi jednak fakt, że w tej sytuacji, niewątpliwie bardzo niekomfortowej dla lokalnej społeczności, nie widać i nie słychać głosu aktywistów dbających przecież o dobro mieszkańców i środowiska. Nikt nie zada pytań: kto i kiedy usunie i unieszkodliwi te odpady? jaka metoda ich unieszkodliwienia jest najbardziej bezpieczna dla ludzi i środowiska? jak zabezpieczony jest region trójmiejski pod względem możliwości unieszkodliwienia takich odpadów?

Jak wiemy, specjalistycznych instalacji do unieszkodliwiania niebezpiecznych odpadów przemysłowych w trójmieście jak i województwie pomorskim jest niewiele. Jeżeli są to w przeważającej większości nie mają możliwości technicznych i technologicznych, aby przyjąć i unieszkodliwić tego rodzaju odpady. Nowe instalacje nie powstają, a istniejącymi straszy się mieszkańców ich niekorzystnym wpływem na środowisko.

Co zatem proponują zrobić lokalni aktywiście z problemem zapewnienia miejsc unieszkodliwiania odpadów w obliczu ciągle rozwijającego się w regionie przemysłu i rosnącą ilością odpadów powstającymi w wyniku tej działalności?

Pod niżej podanymi linkami można zapoznać się szerzej z problemem zalegających odpadów w regionie Gdańska.